Skip to content

Na wszelki wypadek :)

Na wszelki wypadek pragnę wyjaśnić pewną kwestię: „Krew i stal” to nie jest książka słowiańska! Jeśli ktoś liczy na bohaterów o imionach w stylu Mścisław, czy pomnikach Świętowita na każdym kroku, obawiam się, że będzie zawiedziony.

Starałem się motywy słowiańskie wpleść w klasyczną konstrukcję fantastycznego świata tak, by stanowiły jego integralną część, lecz by nie były najważniejsze. W dodatku nadałem niektórym istotom role i cechy, o których się Brucknerowi czy Kosmanowi nie śniło 😉

Dla przykładu, w mojej powieści, Czarty stworzyły własną cywilizację, podobnie jak Płanetnicy, których spotkamy w drugim tomie.

Pomysł rozwijałem kilkanaście lat i nie uległem ostatniej modzie. Wszelkie motywy przetworzyłem zgodnie z własnym uznaniem. Mam jednak nadzieję, że spodobają się Państwu w takiej formie.

Published inaktualne informacje