Skip to content

Tag: Jacek Łukawski

o książce „Pieśń i krzyk”

Kraina Martwej Ziemi – Tom 3

„Pieśń i krzyk”

rok wydania: 2018

opis:

Gdy bogowie odwracają twarze, pieśń zwycięstwa i krzyk rozpaczy niosą się wśród bezkresu Martwej Ziemi.

Arthorn, niegdyś przykładny oficer, po tym jak zdradziła go królowa, lojalność władzy ma w głębokim poważaniu. Najchętniej zaszyłby się w spokojnej Asnal Talath u boku ukochanej – tyle że właśnie trafił do niewoli.

Valesca straciła pamięć. Przy sobie ma jedynie tobołek ze starym mieczem. Kiedy wspomnienia zaczynają wracać, pojmuje, że czeka ją zadanie wielkiej wagi. Lecz najpierw musi odnaleźć Arthorna. Korzysta w pomocy pewnego tajemniczego podróżnika i… czarnego kota podejrzanej proweniencji.

Do króla Aurissa dociera, że objął tron w fatalnym czasie. Jego Wondettel zamierza zająć tereny do niedawna opanowane przez Martwicę, lecz takie same prawa rości sobie Nife, potężny sojusz ze wschodu. Zbliża się wojna, jakiej nie pamiętano od stuleci. Żadna ze stron nie wie, że starzy bogowie mają własne plany.

Fantasmazuria 2017

Odwiedziłem pierwszą edycję Fantasmazurii. Z przyczyn technicznych ilość moich zdjęć z tej imprezy jest odwrotnie proporcjonalna do pozytywnych wrażeń jakie przywiozłem 🙂

o książce Grom i szkwał

Kraina Martwej Ziemi – Tom 2

„Grom i szkwał”

Gis300

rok wydania: 2017

Opis: W huku gromów i przy wtórze szkwału ważą się losy królestw po obu stronach Martwej Ziemi.

Arthornowi udaje się uciec z zamku opanowanego przez zdrajców, lecz najgorsze dopiero przed nim. Wkrótce znów wyruszy ku Martwicy, tym razem bez przygotowania, drużyny i wbrew własnej woli.

Jednocześnie stary Garhard stara się opanować sytuację w Wondettel. To zadanie tym trudniejsze, że lord Auriss nie powiedział jeszcze ostatniego słowa – podobnie jak wysłannicy sił potężniejszych, niż przeczuwają najwięksi mędrcy. Impas, jak się wydaje, może przełamać tylko obecność księżniczki Azure, która jednak przepadła bez wieści.

Co zrobi Arthorn, gdy ją odnajdzie? Czy zdoła nakłonić ją do powrotu? Ile zdecyduje się poświęcić dla królestwa?

Mroczny cień Nife pochłania bezkresne stepy, czyha na sielskie Asnal Talath, sięga podziemnych Serc Dwargów i snuje się po pokładzie latającego okrętu. Wolno podąża ku granicy, za którą śpi niespokojne Wondettel.

o książce Krew i stal

Kraina Martwej Ziemi – Tom 1

„Krew i stal”

front_krew_i_stal_M

Debiutancka powieść – rok wydania: 2016

Opis: Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie.

Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los przygotowali dla nich bogowie i jak krucha jest równowaga znanego im świata.

Grom i szkwał. Kraina Martwej Ziemi II

Grom i szkwał to druga książka Jacka Łukawskiego z cyklu Kraina Martwej Ziemi. Po świetnym pierwszym tomie nie spodziewałem się, że tak szybko w moje ręce wpadnie kolejna część. Tym większe było moje zaskoczenie, że dostałem egzemplarz przedpremierowy wraz z dołączoną doń mapą świata wydrukowaną na kawałku materiału. Za taki bonus należy się pochwała dla autora, jak i wydawnictwa. Przejdźmy teraz do właściwej recenzji książki. Czy podroż do Krainy Martwej Ziemi jest dalej fascynującym przeżyciem? Zaczynajmy.

http://www.ostatniatawerna.pl/grom-i-szkwal-kraina-martwej-ziemi-ii/

lub

Krew i stal. Kraina Martwej Ziemi I

Po polską fantastykę sięgam wyjątkowo rzadko. Poza WiedźminemPanem Lodowego Ogrodu nie znalazłem żadnego cyklu, który przykułby moją uwagę. Wynika to chyba z mojego uprzedzenia do polskich pisarzy. Kiedy otrzymałem do recenzji debiutancką książkę Łukawskiego, podszedłem do niej z dość mieszanymi uczuciami. Jakoś nie przekonały mnie peany głoszone przez Jarosława Grzędowicza i Michała Cetnarowskiego, bo cóż nowego można wymyślić w gatunku, którego ramy zostały zdefiniowane ponad sześćdziesiąt lat temu. Jednakże postanowiłem dać Łukawskiemu szansę, a nuż okaże się dobry. Czy słusznie zrobiłem? Nie zawiodłem się? Aby poznać odpowiedzi na te pytania, zapraszam was do lektury recenzji.

http://www.ostatniatawerna.pl/krew-i-stal-kraina-martwej-ziemi-i/

lub

Movies Room o Gromie i szkwale

Grom i szkwał to drugi tom trylogii Krain Martwej Ziemi, a zarazem druga powieść Jacka Łukawskiego. Krew i stal była solidnym debiutem, który wysoko zawiesił poprzeczkę dla każdej następnej powieści sygnowanej nazwiskiem autora. A przecież literatura zna wiele przypadków, w których po dobrej części pierwszej, następne były co najwyżej mierne. Łukawski na szczęście temu zaprzecza i ponownie zaprasza na niezwykłą przygodę w krainie od lat podzielonej przez Martwą Ziemię, przeklęty pas, który właśnie zaczął zanikać, na co królestwo Wondettel nie jest przygotowane.

http://moviesroom.pl/popkultura/ksiazki/11756-jacek-lukawski-grom-i-szkwal-przedpremierowa-recenzja-drugiego-tomu-krain-martwej-ziemi

lub