Skip to content

Tag: Krew i Stal

o książce Krew i stal

Kraina Martwej Ziemi – Tom 1

„Krew i stal”

front_krew_i_stal_M

Debiutancka powieść – rok wydania: 2016

Opis: Sto pięćdziesiąt lat po powstaniu Martwej Ziemi z twierdzy granicznej wyrusza oddział żołnierzy, by wąskim przesmykiem przekroczyć zapomnianą krainę. W starym klasztorze u podnóża Smoczych Gór ukryte jest coś, co musi powrócić do królestwa, zanim Zasłona Martwej Ziemi pęknie i zaniknie.

Silny oddział pod dowództwem Dartora, starego, zaprawionego w bojach oficera, wkracza w suche stepy, by zmierzyć się z demonami przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Prawdziwy cel misji zna tylko przysłany w ostatniej chwili przewodnik. Lecz nawet on – tajemniczy Arthorn – nie przypuszcza, jaki los przygotowali dla nich bogowie i jak krucha jest równowaga znanego im świata.

Krew i stal. Kraina Martwej Ziemi I

Po polską fantastykę sięgam wyjątkowo rzadko. Poza WiedźminemPanem Lodowego Ogrodu nie znalazłem żadnego cyklu, który przykułby moją uwagę. Wynika to chyba z mojego uprzedzenia do polskich pisarzy. Kiedy otrzymałem do recenzji debiutancką książkę Łukawskiego, podszedłem do niej z dość mieszanymi uczuciami. Jakoś nie przekonały mnie peany głoszone przez Jarosława Grzędowicza i Michała Cetnarowskiego, bo cóż nowego można wymyślić w gatunku, którego ramy zostały zdefiniowane ponad sześćdziesiąt lat temu. Jednakże postanowiłem dać Łukawskiemu szansę, a nuż okaże się dobry. Czy słusznie zrobiłem? Nie zawiodłem się? Aby poznać odpowiedzi na te pytania, zapraszam was do lektury recenzji.

http://www.ostatniatawerna.pl/krew-i-stal-kraina-martwej-ziemi-i/

lub

rozmowa z Łukaszem ze „Świata fantasy”

Mniej więcej rok temu Jacek Łukawski zadebiutował powieścią „Krew i stal”, będąca pierwszym tomem cyklu „Kraina Martwej Ziemi”, wydanej nakładem Wydawnictwa Sine Qua Non. Książka oczarowała mnie już od pierwszych stron – wspaniały świat, pełen słowiańskiego kolorytu, intrygującej magii, ale przede wszystkim bohaterów z krwi i kości. Zdecydowanie bardzo udany debiut!

Witaj Jacku. Bardzo się cieszę, że zgodziłeś się na ten wywiad, ale muszę Ci się przyznać, że mam przed nim lekką tremę, zwłaszcza że już kilku udzieliłeś, ale jestem pozytywnie nastawiony i mam nadzieję, że będzie to dla Ciebie interesująca rozmowa. Niedługo premierę ma „Grom i szkwał”, kontynuacja Twojej debiutanckiej powieści. Czy sądziłeś, że „Krew i stal” odniesie taki duży sukces i już rok później ukaże się drugi tom?

Cała przyjemność po mojej stronie Łukaszu i dziękuję Ci za zaproszenie do rozmowy. Jeśli masz tremę to znaczy, że jedziemy na tym samym wózku, a więc musi być dobrze (śmiech). Szczerze mówiąc nie sądziłem nawet, że uda mi się książkę wydać, a co dopiero, że zostanie ona tak ciepło przyjęta przez czytelników. Wciąż nie do końca mogę w to uwierzyć i zdarza mi się zerkać na półkę, by się upewnić, że „Krew i stal” naprawdę istnieje (śmiech).
Od początku zakładałem, że potrzebuję około roku na napisanie i dopracowanie każdego tomu, a więc „Grom i szkwał” wychodzi zgodnie z planem.

http://hrosskar.blogspot.com/2017/02/wywiad-z-jackiem-ukawskim.html

lub

„Krew i stal” – Cytaty z wybranych recenzji

Poniżej wybrane cytaty traktujące o „Krwi i stali”.

„Krew i stal” to dla mnie bardzo przyjemne zaskoczenie. Dark fantasy, które odwołuje się do tego, co już znamy, a jednocześnie pozostaje świeże. Pełne niesztampowych, pełnowymiarowych postaci oraz nietuzinkowego, ciętego języka. Języka na dodatek przyjemnie stylizowanego i zręcznie wykorzystywanego. Jeżeli chcecie móc powiedzieć „lubiłem Arthorna, zanim był popularny”, lepiej już starajcie się zdobyć swoje egzemplarze „Krwi i stali”. Z niecierpliwością czekam na kontynuację „Krainy Martwej Ziemi”.

Marta Kucharska – Game Exe

 

Jeśli chodzi o warsztat literacki, to pod tym względem Łukawski w ogóle nie przypomina debiutanta. Jego opisy są plastyczne i szczegółowe, widać też, że autor ma niemałą wiedzę o średniowiecznej wojskowości. Same dialogi są lekko stylizowane na średniowieczną mowę, co nadaje powieści charakterystycznego klimatu, ale jednocześnie nie zrazi tych, którzy za takim stylizowaniem nie przepadają.

Podsumowując, pierwszy tom „Krainy Martwej Ziemi” to debiut solidny, który rozbudza apetyt na więcej. Pozornie tylko prosta historia okazuje się być zmyślną intrygą, a żadnego z bohaterów nie możemy jednoznacznie ocenić. Ogromnym plusem jest też czerpanie z mitologii Słowian, choć samo uniwersum nie jest, jak dla mnie, dostatecznie dobrze pokazane. Mimo tej drobnej wady ze spokojnym sumieniem „Krew i stal” polecam każdemu, kto lubi fantasy ze słowiańskim zacięciem.

Kawerna.pl

 

Rozmowa z Konradem Morawskim z serwisu MoznaPrzeczytac.pl

Konrad Morawski: Dzień dobry! Honory wpierw muszę Panu uczynić, ponieważ pierwszy tom Krainy Martwej Ziemi pt. „Krew i stal” zwalił mnie z nóg, niczym trucizna hardego Marcasa… oczywiście kuracji, którą ów żołnierz zażył sobie odpuszczę, choć czarownicę łatwo dziś na polskich drogach znaleźć… w czterech słowach i wykrzyknieniu: wspaniały debiut, mości pisarzu!

Jacek Łukawski: Na początek odejdźmy od…

Jacek Łukawski dla serwisu MoznaPrzeczytac.pl: „Każdy miecz ma dwa ostrza”

lub

Łukasz Radecki o „Krwi i stali”

Krew i stal. Kraina martwej ziemi – mocny, swojski debiut [recenzja]

autor: Łukasz Radecki

Dobrej fantastyki nigdy dosyć, szczególnie, gdy to Polacy próbują udowodnić, że nie tylko zachodnimi wzorcami nasza literatura żyje. Jacek Łukawski w swojej debiutanckiej powieści Ameryki wprawdzie nie odkrywa, ale i na brak oryginalności narzekać nie można.

Pierwszy tom cyklu „Krew i stal”, zatytułowany „Kraina Martwej Ziemi” fabularnie pozostaje wierny wszelkim założeniom gatunku, doskonale odzwierciedlając wzorzec fantasy, według którego musimy mieć stworzone przez autora uniwersum i bohatera wyruszającego na wyprawę, od której zależą losy świata, albo przynajmniej jakiejś społeczności, jaką dzielny protagonista musi ocalić….

zapraszam: http://www.dzikabanda.pl/literatura/ksiazki/krew-i-stal-kraina-martwej-ziemi-mocny-swojski-debiut-recenzja

lub

Z Arkadym dla Tygodnika ABC

„W tomie „Krew i Stal” poznajemy świat oczami bohaterów. Wiemy tyle, co oni i rozumiemy tak, jak oni rozumieją, czyli w ograniczonym zakresie. Tak samo jak przed wiekami, gdy człowiek znał tylko to, co sam zobaczył, a o reszcie – w najlepszym wypadku – miał mgliste pojęcie.”

Zapraszam: http://abctygodnik.pl/artykuly/1577-jacek-lukawski-glownym-powodem-zanikania-klasycznej-fantasy-jest-jej-wtornosc

lub